Close

Najnowsze artykuły

Dlaczego znane marki są “tanie” w dyskontach i supermarketach?
Dlaczego znane marki są “tanie” w dyskontach i supermarketach? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia Na cenę,...
dnia maj 2, 2019 | przez Minister Winansów
Bąbelki bąbelkom nierówne
Mogą być skądinąd, mogą być z czego innego, mogą być różnie wytrawne, albo w ogóle nie wiadomo jakie, z dolnej półki...
dnia paź 9, 2018 | przez Joanna Rudzińska
O Burgundii słów kilka
Francja sama w sobie, to temat niełatwy, a Burgundia w szczególności. Jak już nie raz wspominałam, Francuzi są...
dnia wrz 29, 2018 | przez Joanna Rudzińska

Current Comments

on paź 2, 2018 | by Anna Winomanka
on wrz 30, 2018 | by Paweł Szultz
on sie 30, 2018 | by Antoni Smoląg

Portugalia - z czym do kieliszka

Napisany przez: lip 31, 2018 | Autor: Joanna Rudzińska | Kategorie: Wiedza o winie , Kraje

Portugalia - kraina niecodzienna. Niby nie powinna się szczególnie różnić od innych występujących nieopodal - Hiszpanii, czy Włoch. Podobnie tworzą wina od bardzo długiego czasu i można by było przypuszczać, że przynajmniej półwysep Iberyjski będzie się rządził podobnymi prawami geologiczno-geograficznymi. Tymczasem okazuje się, że pod względem różnorodności winogron, Portugalia swoją florą bardziej przypomina faunę odosobnionej Australii - nigdzie indziej nie występujące okazy (taki np. bokser endemiczny na zajęczych nogach, z dzieckiem w torbie) sobie prosperują i straszą ludzi. Podobnie jest z portugalskimi szczepami - są niecodzienne, lekko podejrzane, niektóre smakiem potrafią znokautować, ale jednak coś w nich przyciąga na tyle, że wzbudzają szczerą ciekawość smakową, a zdarza się, że i zachwyt. Na pewno warto się nimi zainteresować, stąd ten mini przewodnik po Portugalskich winach poniżej.

Terroir - [czyt. teruła~r]  

Podstawy są jednak ważne, bo nie tylko istotne jest to co rośnie, ale również gdzie i na czym rośnie. “Terroir” oznacza miejsce, w którym rośnie winorośl, ale ponad to, również glebę oraz warunki atmosferyczne, wśród których wyrasta. Trochę jak z człowiekiem - nie jest istotne jedynie gdzie się urodził, ale również w jakim środowisku rodzinno socjalnym wyrastał i kto/co miał na niego wpływ.  Jest to pojęcie oznaczające warunki istnienia winorośli od korzeni, po czubki wici. Jak można się domyślić, terroir na którym dojrzewa winorośl ma ogromny wpływ na smak wina, co dotyczy również win portugalskich. Na tej nie tak okazałej powierzchni (ponad 3x mniejszej od Polski), można zebrać winogrona rosnące na odmiennych glebach - od granitowych, przez aluwialne, po różowy marmur, w przeróżnej przestrzeni - góry, pagórki, wzgórza i zbocza, rzeki i morze, w niejednolitym klimacie - morskim, kontynentalnym, więcej opadów na północy, lżejsze lata w terenie górzystym. Co sobie postanowi, że będzie rosło, to znajdzie miejsce, w którym będzie mu dobrze. Stąd też cała gromada szczepów rdzennych. Gromada, czyli 77 szczepów niewystępujących nigdzie indziej. 

Elementarz

Najsłynniejszym i najbardziej lubianym winem portugalskim jest Porto. Można je dostać od 19,90 w Biedronce - wersje podstawowe, przez rodzaje przyjemne w spożyciu w granicach 60zł, po długoletnie, najstarsze roczniki, których kwota sięga sum czterocyfrowych. Wszystko co można było powiedzieć o tych niezwykłych wina zostało napisane w tym artykule

Kolejną wizytówką Portugalii jest Vinho Verde, czyli wino zielone.

Nazwa nie odnosi się do koloru, chociaż ma ono bardzo delikatną barwę, a do młodości wina. Jest świeże, rześkie, najlepsze w pierwszym roku “życia”... jakkolwiek brutalnie by to nie brzmiało. Powstaje w regionie geograficznym o nazwie Minho, a winiarskim o nazwie Vinho Verde. Pomimo nazwy, mogą być to wina białe i czerwone, a więc też i różowe. Przeważnie powstają ze szczepu Alvarinho - najbardziej znana biała winorośl Portugalii. Świeża, daje wina wyraziste, owocowe, lekko wręcz musujące (tzw. mineralne), o dużej dozie kwiatowych aromatów, takie jak np. Estreia Alvarinho. Jeżeli ktoś miałby ochotę na bardziej dojrzałą wersję wina, to powinien zajrzeć do obszaru Monção i Melgaço, który w wysokiej jakości win Alvarino się wyspecjalizował. Są one dłużej dojrzewające, bardziej cieliste, o nieco wyższym poziomie alkoholu, z potencjałem wieloletniego starzenia. W tym przypadku warto skosztować win od producenta Anselmo Mendes. Drugą najczęściej używaną winoroślą do produkcji vinho verde jest Loureiro - tak samo daje wina świeże i aromatyczne, z nieco wyższym poziomem kwasowości. Poszukujący jednoszczepowych doświadczeń z Loureiro, powinni szukać nad Limą Docil Verde. Jednak znakomita większość Vinn Verde, to blendy tych dwóch winorośli z ewentualną domieszką białych szczepów: Avesso, Azal, Arinto i Trajadura. Są nieskomplikowane, orzeźwiające, idealne na wysokie temperatury, np Mandos czy Estreia - może nie noga, ale duży palec Pana Boga, to na pewno. 

I to by była portugalska zerówka.

Następny poziom to - rozróżnienie regionów.

Portugalczycy są bardzo mili w tej kwestii i zazwyczaj wyraźnie opisują skąd pochodzi wino na etykiecie, czy kontr etykiecie butelki. Skoro już to robią, to warto wiedzieć, jak potencjalnie mogą się wina z różnych regionów różnić:



Dao 

Porządnie nawodniony region, chroniony przez łańcuchy górskie przed zimnymi wiatrami atlantyckimi oraz przed surowym klimatem kontynentalnym. Nie daje może największej ilości win, za to bardzo dobrej jakości. W dużych ilościach można znaleźć czerwone odmiany typu Alfrocheiro, Jean, czy Tinta Roriz (Tempranillo), jednak przede wszystkim, Dao specjalizuje się w winach z czerwonego szczepu Touriga Nacional. Oczywiście, tę odmianę znajdziemy również w Douro, czy innym Tejo, jednak jeżeli ktoś pragnie zasmakować specjalności Portugalii w najznamienitszym jej wydaniu, to Dao jest dobrym  adresem. Tutejsze wina są delikatniejsze, bardziej złożone, generalnie bardziej eleganckie. Mogą być to wina jednoszczepowe, takie jak QUINTA DA FONTE DO OURO, co nie jest często spotykane. Najkorzystniej będzie zaznać kupażu Tourigi Nacional z innymi szczepami, w wykonaniu np. Sao Simao - delikatne, aromatyczne, z minimalną nutą słodyczy, a wręcz jej sugestią oraz przyjemnie dającymi się we znaki taninami.



Lisboa

Do całkiem niedawna (2009 roku) region ten był znany pod nazwą Estremadura. Znajduje się tu 9 apelacji, co jest dowodem na jego urozmaicony potencjał smakowy. Jednak znacząca część winiarzy woli wydawać swoje wina z etykietą nie wdającą się w szczegóły ponad I.G.P. Lisboa, gdyż jest to nazwa po prostu bardziej rozpoznawalna, niż którakolwiek z apelacji. Chociaż przy okazji warto wspomnieć, że jednej z nich - DOC Colares, udało się uchować przed dewastacją filoksery. Jest to wyjątkowe wydarzenie, gdyż praktycznie wszystkie winorośle Europy, zostały przez tę mszycę zaatakowane na przełomie XIX i XX w. Dzisiaj, w zdrowym już regionie Lisboa dostaniemy wina głównie nowoczesne, rześkie, lekkie, jedno i wieloszczepowe z winorośli znanych i lubianych, jak i tych nigdzie indziej nie występujących. Bardzo przyjemnym czerwonym przykładem będzie niezobowiązujące PASEO na pograniczu wytrawności, czy już nieco intensywniej zbudowane wina z serii Convento da Gloria.



(Porto i) Douro

Region na pierwszy rzut oka niepozorny, a jednak największy na świecie w kategorii regionów o górskim charakterze oraz jeden z najstarszych na świecie. Archeolodzy są zgodni, iż już w III w n.e. uprawiano tu winorośl. Do tego jego część (górne Douro) została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Trudno się dziwić, bo faktycznie jest zdumiewającej urody. Jednak wpisana została nie tylko “na ładne oczy”, a przez imponujące zbocza chylące się ku rzece, ukształtowane przez człowieka:



W głównej mierze zbierane winogrona przeznaczone są do produkcji win porto, która to odbywa się w legendarnej dzielnicy Villa de Gaia. Jedynie z 5% zbiorów powstają wina wytrawne. Wydawane są wtedy pod auspicjami DOC Douro. Od dłuższego czasu z roku na rok przybierają na jakości, przez co stają się równie cenioną, odosobnioną od Porto atrakcją. Dla przykładu można skosztować win FAGOTE z propozycji bardziej codziennych, bądź sięgnąć po wino odświętne, np. NIEPOORT Redoma Tinto, naprawdę warto chociaż raz w życiu skosztować.   

Tymczasem kończę pierwszy semestr z zajęć o Portugalii, gdyż najwyższy czas na ćwiczenia!

Sylabus na następny semestr przewiduje kontynuację zajęć z regionów, naukę o jedynych w swoim rodzaju winach słodkich, oraz zajęcia dodatkowe z najciekawszych producentów, których wytwory niekiedy trącą stajnią.

komentarze (0)

Brak komentarzy

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz

Close