Serwis DARWINA.PL jest przeznaczony dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę potwierdzasz, że masz ukończone conajmniej 18 lat

Mam mniej niż 18 lat - Wychodzę

Darmowa dostawa już od 250zł

Dostawa za free od 250zł

0 Ulubione
Koszyk
Spełniono warunek darmowej dostawy Koszyk
Koszyk

Dodano produkt do koszyka

Degustacja win z Rioja Alavesa

Abra Internacional (Zrzeszenie Winnic Rioja Alavesa) zorganizowała prezentację lokalnych winnic z najmniejszej strefy apelacji Rioja, czyli Rioja Alvarese. Jeżeli charakterystyczne i niespotykane na degustacji smaki i pojęcia były charakterystyczne właśnie dla tego regionu, to należałoby wyszczególnić właśnie te:  

Maceracja węglowa

Nie ma to nic wspólnego z węglem niestety. Całe grona winogron wrzucane są do kadzi, która następnie jest szczelnie zamykana, by być wypełnioną nie tlenem, a dwutlenkiem węgla. Podczas tego procesu uwalnia się dużo mniej tanin. Płyn zyskuje za to na kolorze. I faktycznie czuć różnicę. Wina po tego typu maceracji, a było ich sporo, miały barwę czerwonych świeżo gniecionych wiśni zmierzającą w stronę barszczu. Natomiast na języku wyczuwalne były garbniki, ale o dziwo nie paraliżowały doświadczenia smaku, a nawet były całkiem przyjemne.Ta metoda automatycznie kojarzona jest z winami Beaujolais nouveau - na szczęście te z Riojy nie miały z francuskimi nic wspólnego.

Delestage

Przeważnie podczas procesu maceracji skórki i pestki wypływają na powierzchnię, przez co mają minimalny kontakt z płynem. Wtedy winiarze ponownie je wpychają do przyszłego wina. Natomiast w przypadku metody delestage, średnio raz na dobę, płyn jest odseparowywany od moszczu. Pozostałości po winogronach są pozostawione do przeschnięcia, po czym na nowo, delikatnie zalane sokiem. W ten sposób moszcz jest w najmniej inwazyjny sposób napowietrzony oraz wino zyskuje głębsze, ciemniejsze kolory.  

Czerwony faworyt

Po raz pierwszy chyba trafiłam na wino, które pachnie dokładnie tak samo jak smakuje. Przeważnie po zaczerpnięciu aromatu nagle jakieś dziwne rzeczy dzieją się na języku i całe wyobrażenie smaku zostaje przewrócone o ileś stopni. W przypadku "8 de Caecus" po raz pierwszy wszystko się zgadzało. Absorbujący gęsty zapach czerwonych owoców świeżo przerabianych na dżem idealnie pokrywał się z wyobrażonym smakiem. Wystarczyło dodać taniny i voilà! Dokładnie to o czym myślałam, pływało w kieliszku.

Viura
Zdaje się, że ten szczep wskoczył na listę moich ulubionych. Moich, czyli osoby, która nie lubi wysokiej kwasowości i przesadnej intensywności, za to ceni sobie mineralność. Większość win pachniała słodkim zielonym jabłuszkiem. Kojarzyły się z wolnością i oddechem nasłonecznionych, niezobowiązujących dni wakacyjnych. W minimalnym połączeniu ze szczepem malvasia, wina gubiły soczystą owocowość, ale pozostawały równie rześkie.  

Białe tempranillo

Rioja, więc obowiązkowo tempranillo, również blanco. Próbowałam jednego - Hermanos Pascual Miguel i z chęcią zrobiłabym to ponownie. Barwa zawierająca sugestię czerwoności, soczyście owocowy aromat, w smaku wyraźne nuty słodyczy i kwasowości, a jednak z posmakiem goryczki. Minimalnie przypominające najrzadsze, białe landrynki, ale nie tak mdłe.

Gwiazda śmierci.

Znajdź niszczyciela znajdź niszczyciela

Tak, CMC Crianza Benetakos smakowało jak “Gwiezdne Wojny”. Tempranillo przeleżało 16 miesięcy w dębowych beczkach i pół roku w butelkach, a jednak smakowało zabójczo. Po zapachu myślisz sobie “mhmm... to będzie piękny romans” a potem łyk i szok! “Oni są rodzeństwem!”

Być może była to kwestia zbyt wczesnego podania wina po otwarciu, bądź kwestia zbyt niskiej jego temperatury. Po raz pierwszy trzymanie wina w stylu amerykańskim - za czaszę, by je nieco ogrzać, było w pełni uzasadnione.

Był to jedyny mankament degustacji organizowanej przez restaurację Belvedere Łazienki Królewskie. W stu procentach został jednak wybaczony, bo jedzenie!, ach jedzenie. Pyszne było ono - od przystawek i sałatek, przez okonia po desery. Smakowało jeszcze lepiej niż wyglądało.

Zapisz

Data publikacji: 31.05.2022 08:00:00

Zaloguj się aby skomentować