Serwis DARWINA.PL jest przeznaczony dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę potwierdzasz, że masz ukończone conajmniej 18 lat

Mam mniej niż 18 lat - Wychodzę

Darmowa dostawa już od 250zł

Dostawa za free od 250zł

0 Ulubione
Koszyk
Spełniono warunek darmowej dostawy Koszyk
Koszyk

Dodano produkt do koszyka

O Grekach, winie z żywicą i starożytności - Retsina w pigułce

Zacznijmy od postawienia sobie kilku pytań. Czym właściwie jest wino o nazwie Retsina? Skąd pochodzi? Jakie są początki tego trunku, jaka jest filozofia i jak to właściwie jest zrobione? Tymi zagadnieniami zajmiemy się poniżej, a na koniec zastanowimy się, wśród jakich dań to wino będzie się czuć najlepiej, wzbogacając smak naszych potraw i połączeń. Zapraszam!


O spuściźnie starożytnych Greków pamiętamy wszyscy. Od dziecka uczymy się o geniuszu tamtejszych twórców - poczynając od filozofów i artystów, aż po astrologów i wynalazców. Liczydło, turbina parowa, opisy gwiazdozbiorów, które pomagały w nawigacji, a wszystko to przed wynalezieniem niezbędnego dzisiaj dla nas szkła. A o szkle wspominam nie bez przyczyny, ponieważ jego brak doprowadził Starożytnych do stworzenia produktu, którego konsumpcja jest kultywowana po dziś dzień. Retsina, bo o niej mowa, to wino z dodatkiem żywicy sosny, którego niezwykle intrygujący smak sprawia, iż ciężko przejść obok tego tematu obojętnie.

Cofnijmy się do drugiego wieku przed naszą erą. Wówczas wina zmagały się z problematyką żywotności - konserwowaniem. Stavroula Kourakou-Dragona pisał, iż dwutlenek siarki zaczął być wykorzystywany dopiero w XVII wieku, co więcej, wino trzymano w glinianych amforach, które nie izolowały odpowiednio zawartości przed szkodliwym tlenem. W jaki sposób pokonano te przeszkody?

Problem ten rozwiązała sól. Dziś mówiąc o słonym winie, mamy na myśli delikatne aromaty wyczuwalne w bukiecie smakowym, a nie samą sól w napoju. Faktem natomiast jest, że przed zastosowaniem dwutlenku siarki, sól była głównym środkiem konserwującym, chroniącym wino przed szybkim procesem psucia się.

Pozostaje zatem jeszcze kłopot z amforami. Grecy musieli uporać się ze słabo izolującą tlen gliną, co narażało napój na oksydację. Rozwiązaniem okazała się żywica sosny, którą mieszano z wyżej wymienionym surowcem, czyniąc amfory znacznie lepszym naczyniem, które dzięki temu zaczęło spełniać swoją rolę. Następstwem tego sposobu jest “wchłonięcie” przez wino aromatu żywicy, co nadało niepowtarzalny smak, który utrzymuje w miłości do siebie fanów tej tradycji od ponad 2000 lat. Metoda ta stała się źródłem kwintesencji smaku ów wina, usprawiedliwiając jednocześnie wyrazisty, charakterystyczny smak Retsiny.

Recepturę tego wina znamy dzięki notatkom Cato (234 pne - 149 pne). To w jego dokumentach znaleziono zapis na temat procesu produkcji napoju o nazwie “leucocoum”. Pierwszym etapem było nagromadzenie wody morskiej i oczyszczenie jej z osadu. Następnie wlewano ją do glinianych dzbanów i umieszczano tam zebrane i osuszone winogrona. Trzy dni później owoce wyjmowano, miażdżono i poddawano czterdziestodniowej fermentacji. Ostatnim etapem było wymieszanie produktu z moszczem gronowym i pozostawienie wina na cztery lata w nasłonecznionym miejscu.

Z powodu negatywnego wpływu soli na zdrowie w dzisiejszych czasach stare metody zostały wyparte. Stąd też “nowoczesne” Retsiny są znacznie łagodniejsze niż wina produkowane wiele wieków temu. W ich aromatach pojawia się zapach jabłek, skórki limonki i różu, a smak zaś zdominowany jest przez nuty sosny i soli, w owocowym towarzystwie limonek.

Skoro więc o aromatach mowa, nadszedł czas zastanowić się nad daniem, do którego warto zamówić to wino w restauracji, lub jaki obiad czy też kolację zaplanować w domu, mając w zamiarze kosztować przy tej okazji Retsinę. Ziołowe i kwiatowe aromaty sprawiają, iż świetnym partnerem na stole okaże się pieczony kurczak w ziołach z rozmarynem. Poza tym dobrym pomysłem jest również ryba zapiekana z cytryną i miętą. Jedna z zasad parowania wina z jedzeniem mówi, iż najlepiej jest łączyć lokalne z lokalnym. Dlatego też doskonałą ideą będzie podać to wino do sałatki z serem feta i oliwkami albo do tradycyjnego dolmades, czyli lokalnej, greckiej potrawy z mięsa i ryżu, przypominającej polskie gołąbki. Podsumowując, powinniśmy szukać rozwiązań w lekkich daniach, korzystając przy tym z białego mięsa i dodatków pełnych świeżych i cytrusowych nut, inspirując się specjałami kuchni greckiej.

Niewątpliwie Retsina jest winem, które trzeba spróbować. Warto poznać prawnuka tradycyjnych, starożytnych trunków. Wielu ten grecki klasyk pochłonie i zainspiruje, orzeźwiając podczas letnich wieczorów lub stanowiąc kapitalny dodatek do wybranych dań. Natomiast by spróbować, wcale nie trzeba daleko szukać, ponieważ doskonałe propozycje tego wina mamy dla Państwa tutaj. Pozostaje mi ̇życzyć smacznego i zaprosić do degustowania w zadumie na temat tradycji winiarskich przodków.

Data publikacji: 31.05.2022 08:00:00

Zaloguj się aby skomentować