Serwis DARWINA.PL jest przeznaczony dla osób pełnoletnich.

Wchodząc na stronę potwierdzasz, że masz ukończone conajmniej 18 lat

Mam mniej niż 18 lat - Wychodzę

Darmowa dostawa już od 220zł

Dostawa za free od 220zł

0 Ulubione
Koszyk
Spełniono warunek darmowej dostawy Koszyk
Koszyk

Dodano produkt do koszyka

Dobrodziejstwa Portugalii

Przy okazji Ósmego Tygodnia Portugalskiego “Flavours of Portugal”, udało nam się skosztować dobrodziejstw smaków, jakie oferuje Portugalia. Jedynie podziwiając zdjęcia z tej nadmorskiej krainy myślałam sobie “kiedyś tam pojadę”. Po degustacji wyszłam z przeświadczeniem “Jutro! Jutro kupuję bilety i jadę!”

Tym razem nowe doświadczenia nie sprowadzały się jedynie do odkrycia konkretnych smaków i nazw, ile raczej do zrozumienia połączeń smakowych. Oczywiście został wyłoniony również faworyt, ale o nim później.

Najbardziej obfity wybór, jak można się spodziewać, panował wśród Vinh Verde. Jest to największa apelacja portugalska. Vinha Verde to tzw zielone wina, których charakterystyczną cechą jest młodość i rześkość. Tak samo jak nie zwleka się z ich butelkowaniem, tak samo nie powinno się zwlekać z ich spożyciem - najlepiej w tym samym roku. Mają sporą kwasowość, dość niski poziom alkoholu  (9-11%) i charakterystyczną mineralność. Szczególnie zachwycające było jedno - w 100 % ze szczepu Laureiro, które charakteryzował niezwykły zapach powiewu świeżej bryzy morskiej. Dodatkowo na jego korzyść przemawiało połączenie z oliwą, której tafla pokrywająca język była delikatnie rozszczepiana przez mineralność wina. 

Podobne doznania - idealnej koalicji, przeżyłam po spróbowaniu portugalskich mięs. Są bardzo tłuste i bardzo słone. Przeważnie suszone, częściej wędzone, większość to wieprzowina. Po ich skosztowaniu od razu jednostka zaczyna doceniać znaczącą ilość garbników i tanin w czerwonych winach portugalskich. Do tego rodzaju kuchni, tłustej i intensywnej, jedynie takie wino się nadaje.

To teraz o moim faworycie.

Nie tylko etykieta jest absolutnie zachwycająca, na szczęście wino również. Głęboko granatowe, gęste, o zaskakująco wyraźnych nutach czekolady, których przyszło mi zaznać po raz pierwszy z życiu. Bridao Private Collection to potężnie zbudowane, dojrzałe, przepyszne wino. Minimalnie chropowate, o przyjemnych lekkich taninach, dżemistych, mięsistych nutach czerwonych owoców, przez których gęstość przebijają się czekoladowe, kojące akcenty.  

Mogłabym je pić i pić i sączyć i się nim zachwycać, gdyby nie musiała jednak próbować kolejnych.

Nie będę jednak narzekać, bo miałam okazję spróbować Madeiry. Ku mojemu zaskoczeniu była bardziej zbliżona w smaku do Sherry niż do Porto, chociaż do Porto z geograficznego punktu widzenia trochę jej bliżej. W pamięć zapadła mi (co jest wyczynem po takiej ilości próbowanych win, bo słodkie pije się na końcu) 10 letnia Blandy’s Madeira Verdelho (półwytrawna). Charakteryzowała się idealnym połączeniem wysokiej kwasowości i wysokiej słodyczy. Starcie potężnych smaków, które osobno byłyby nie do zdzierżenia przez swoją intensywność. Na szczęście trafił swój na swego, dzięki czemu trzymały się w ryzach harmonii.

Zaiste dobre i godne to było doświadczenie. 

Data publikacji: 31.05.2022 08:00:00

Zaloguj się aby skomentować